Wiersze religijne

Uroki lata

… A ja bardzo lubię lato – słońca złote blaski;Lubię zwiedzać chłodne wnętrza niezdobytych jaskiń,W zakamarkach dawnych ruin zdzierać sobie pięty,Albo z Tatą po obiedzie w morskie grać okręty.

Najpiękniejsze są wieczory, kiedy dym z ogniskaRoześmiane pali twarze – z oczu łzy wyciska;Kiedy noc nadchodzi krótka, niby sen w lektyce,Pogrążając w mrocznej dali wszystkie tajemnice.

Lubię, kiedy wczesnym rankiem serce we mnie woła,Że z dróg wszystkich najpiękniejsza wiedzie do Kościoła!… Wreszcie także i te chwile, kiedy czas powraca,Który „szkoła” ma na imię, a dla Taty – „praca”,

Każda z nich jest bowiem po to, abym w dzionek szaryMógł z radością kontemplować wszystkie Boże dary.

Spotkanie z poezją w Twojej szkole, przedszkolu lub bibliotece

Zygmunt Marek Miszczak chętnie odwiedza dzieci, młodzież i seniorów — czyta wiersze, opowiada o bohaterach historii i rozmawia o tym, skąd biorą się słowa.