Zapachniały w środku lata sady i jabłonie,Więc za piękno tego świata Bogu się pokłonię.Wiatr poniesie słowa Psalmu hen, na dzikie pola,Tam, gdzie hołd oddają Stwórcy brzoza i topola;
Gdzie strumienie chwalą Boga niemym ciszy krzykiem.Chodźmy razem się pokłonić na te pola dzikie.Tu woń lata się unosi, niby dym z ogniskaI tu wielkie dzieła Boże zobaczymy z bliska.
Jeśli pójdziesz razem ze mną, ujmie nas za dłonieTen, co stworzył dzikie pola, sady i jabłonie;Co je kwieciem tak obsypał, że nie można piękniej.Chodźmy Bogu się pokłonić, bo nam serce pęknie!
Bowiem w pięknu tego świata, niczym w serc kolebieZawarł Stwórca Bożą Miłość do mnie i do Ciebie.