Dziś mam rzucać polne kwiatki (nie wiem, czy to mało)- W ów nie lada dzień świąteczny, w owo Boże Ciało.Opowiadał katecheta, że gdy idą dzieci,Nadzwyczajnie Boża Miłość wzmaga się i nieci.
Włożę czystą sukieneczkę, bo przy Bożym CielePo ulicach zwykli chodzić Boga przyjaciele.Skoro radość mnie spotkała i przywilej rzadki,Będę służyć Jezusowi: będę rzucać kwiatki.
Choć bym chciała czynić więcej, opowiadał Tata,Że tak służyć Panu trzeba aż do końca świata,Bo, choć nigdy nie pożądał żadnej ludzkiej świty,Jest w Najświętszym Sakramencie żywy, lecz ukryty.
Niech to będzie moją dumą. Tylko tym się szczycę,Bo te kwiaty wyrażają Boże Tajemnice.