Wiersze religijne

Ptasi Tabor

Prowadziło rozhowory szare wróbli stadko:- Co tam słychać u sąsiada? – Zgoła nic, sąsiadko!- Wietrzyk wieje! – Co za ranek! – Boli mnie skrzydełko!Las zaś nie mógł się nadziwić takim ptasim zgiełkom.

Gdy tak sobie świergotały na wysokim drzewie,Każdy milczał zasłuchany w słodkim ptasim śpiewie.Nagle wietrzyk powiał silniej, zgiął koronę drzewa –Odfrunęło wróble stadko, by gdzie indziej śpiewać.

Szumi gorzko las zielony, pogrążony w ciszy,Lecz spragniony ptasiej wrzawy – echo tylko słyszy.Bowiem chwile najpiękniejsze trwają bardzo krótko –Bóg je daje złu na przekór i na przekór smutkom.

Każdy swoją górę Tabor kiedyś w życiu spotka;Bożą mocą go przemieni owa chwila słodka.

Spotkanie z poezją w Twojej szkole, przedszkolu lub bibliotece

Zygmunt Marek Miszczak chętnie odwiedza dzieci, młodzież i seniorów — czyta wiersze, opowiada o bohaterach historii i rozmawia o tym, skąd biorą się słowa.