Za niespełna dwa tygodnieMała Ania się urodzi.Któż popełnić śmiałby zbrodnię?Kto z Jej stratą się pogodzi?
Obrończynią Jej – Mamusia.Jej obrońcą – drogi Tata.Kat by skrzywdzić dziecię musiał…Mama się nie boi kata.
Zanim śliczną chorą AnięMama w wierne weźmie dłonie,Pewno Tata dzielnie stanieI wystąpi w Jej obronie…
Ufa Mama jak najprościej,Że urodzić Jej się uda.Ania – dziełem jest Miłości.Wszystkie dzieci to są cuda.
… Bowiem wszystkie niemowlętaPo to w ręce nasze dano,By na co dzień i od świętaSercem całym Je kochano…!