Wiersze religijne

Zasiew

Oszczerstwem, dekretem, kamieniem –Tym bodaj, co wpadło im w ręceW kapłańskie ciskali sumienie.Nie mogli uczynić nic więcej.

Liczyli: wyciszą, ośmieszą,Odbiorą godności ostoję;Obelgi miotali ku rzeszom,By Wiarę w Nich skruszyć jak zbroję.

… A w sercu kapłańskim jak w HostiiRozżarzył się płomień modlitwyI zapał pierwotny nie ostygł,Choć wielkie toczyły się bitwy,

Więc ponad robotą ich marną,Na rolę zdeptaną i biednąTe słowa rzucono, jak ziarno:- Spraw Ojcze, by stali się jedno…!

Spotkanie z poezją w Twojej szkole, przedszkolu lub bibliotece

Zygmunt Marek Miszczak chętnie odwiedza dzieci, młodzież i seniorów — czyta wiersze, opowiada o bohaterach historii i rozmawia o tym, skąd biorą się słowa.