Smutno dzisiaj wróbelkowi – przyszła chmurna jesień.Już nie śpiewa, ale płacze – echo skargę niesie(Jak mu nucić, jak mu śpiewać, kiedy niebo płacze…):- Już przez gęste krople deszczu wiosny nie zobaczę.
Nie powróci gwarna wiosna – wietrzyk chłodny wieje.Nie zaćwierkam nigdy więcej – co chce, niech się dzieje!- Po jesieni przyjdzie zima – nie płacz, małe ptaszę.Nie ma życia bez odmiany. Próżne skargi nasze.
Lód spowije deszczu krople; szron pokryje drzewa,A kto czeka na przedwiośnie, niechże o tym śpiewa!Przyjdzie znowu cudna wiosna – ten, kto na nią czeka,Niechaj śpiewem budzi zachwyt Boga i człowieka!
Wszystko razem się pomieści w jednym Bożym planieI po każdym Wielkim Piątku przyjdzie Zmartwychwstanie.