O Królowo z najświetniejszej polskiej bazyliki,Która wszystkich wysłuchujesz i nie gardzisz nikim,Oto przed Twym wizerunkiem grzesznik z wiarą klęka...Oto losem Twego ludu rozłam i udręka...
Nie od dzisiaj dzieci Twoje ciężki grzech rozdziela;Wiele w życiu ich rozpusty, mało zaś wesela.Kiedy wady narodowe rozpraszają owce,Gdy uczniowie Twego Syna idą na manowce,
Wzywasz, Matko, do pokuty. Ten, kto jej nie sprosta,Może jeszcze się nawróci, kiedy spadnie chłosta…Może jeszcze w Twym obliczu, o bolesna Pani,Zechcą przejrzeć się, jak w lustrze, ludzie zabłąkani…
Obmyj, Matko, serca dzieci w Łaski Bożej zdrojuI Ojczyźnie pobłogosław – udziel nam Pokoju!