Matko, która swoich dzieci wysłuchujesz co dnia,Której święty wizerunek wypędzono w Kodnia;Ty, co będąc pocieszeniem wiernych i ostojąOczy Syna kierowałaś ku powstańczym znojom,
Za to, że Cię przyzywano wśród bitewnych szańcówPodzieliłaś los nieznany - twardy los wygnańców.… Powróciłaś, aby służyć – aby w oczach SynaOkazała się szczęśliwą każda ludzka wina.
Matko, której nie odstraszył zdrożny czyn Sapiehy,Z wielkoduszną łaskawością spójrz na nasze grzechy!Niechaj to, co w nas najlepsze - Miłość najgorętszaZbawi mocą Chrystusową serc wierzących wnętrza!
Otocz, Matko, swą opieką tę krainę biedną,By się stała Bożą rolą – byśmy byli jedno...