Chociaż sobie nieśmiertelną wywalczyli chwałęPod Końskimi, Sieczychami i pod Arsenałem,Oni przecież wiedzieć mogli o tym, że już wkrótcePadną słowa najstraszniejsze: - Zabrać im dowódcę!
Za żołnierską, twardą przyjaźń, zamach na Kutscherę;Za to, że był dla nas wszystkich polskim bohateremI, że zdrajca, który zasiadł na sędziowskiej ławieZechciał służyć okupantom, a nie polskiej sprawie –
Dla Honoru spadkobierców: krzyż i szubienica!… Zaś bohater od oprawców nie odwrócił lica,Bo, choć pomóc Mu nie mogło zacne chłopców grono,Wiedział przecież Pan Generał, za co Go sądzono.
Był czas walki i męczeństwa. Była taka chwilaW twardym życiu podkomendnych Generała Nila.
