Wiersze dla dzieci

O pewnym staruszku

Późny wiek to nie igraszka.Pytał starzec młodzieniaszka –Niech odpowie nam, niebożę –Co Mu starość przydać może?

- Przeminęła młodość licha.Wieczna starość na mnie czyha.Ledwo zrobię cztery kroki,Już poznaję jej uroki:

W kręgosłupie tak mi chrupie,Że gdy wstaję co dzień rano,Pobolewa mnie kolano...Zatem starość – jak się zdaje –Nic nikomu nie przydaje,

Zaś odebrać może zdrowie.Przekonuję się albowiem,Że gdy chodzę na wagary,Chory czuję się i stary.

Odpowiedział na to starzec:- Mądrych ludzi cieszy marzecOraz to, że w każdym wiekuMłodość rodzi się w człowieku.

Kto jednakże – trudna rada –Ponad radość tę przedkładaFigle, psoty oraz harce,Ten za młodu będzie starcem.

Spotkanie z poezją w Twojej szkole, przedszkolu lub bibliotece

Zygmunt Marek Miszczak chętnie odwiedza dzieci, młodzież i seniorów — czyta wiersze, opowiada o bohaterach historii i rozmawia o tym, skąd biorą się słowa.