Późny wiek to nie igraszka.Pytał starzec młodzieniaszka –Niech odpowie nam, niebożę –Co Mu starość przydać może?
- Przeminęła młodość licha.Wieczna starość na mnie czyha.Ledwo zrobię cztery kroki,Już poznaję jej uroki:
W kręgosłupie tak mi chrupie,Że gdy wstaję co dzień rano,Pobolewa mnie kolano...Zatem starość – jak się zdaje –Nic nikomu nie przydaje,
Zaś odebrać może zdrowie.Przekonuję się albowiem,Że gdy chodzę na wagary,Chory czuję się i stary.
Odpowiedział na to starzec:- Mądrych ludzi cieszy marzecOraz to, że w każdym wiekuMłodość rodzi się w człowieku.
Kto jednakże – trudna rada –Ponad radość tę przedkładaFigle, psoty oraz harce,Ten za młodu będzie starcem.