Wiersze dla dzieci

Niedoceniony Mruczuś

Nie wiedziałem – mówiąc szczerze -Jakie to jest mądre zwierzę...Szedłem wtedy – moi mili -Szlakiem maków, łąk, motyli.

Wokół pola, las i tęcza...,Gdy telefon mi zabrzęczał.To był kotek. Mój! Nie z bajki.Bez obuwia i bez fajki.

Koci pazur wbił w klawisze -SMS-a do mnie pisze:„Z kranu w kuchni leci woda.Jeśli domu Ci nie szkoda,

To nie wracaj. Mam nadzieję,Że mieszkania nie zaleje”.Każdy w takiej sytuacjiUlec mógłby konsternacji.

Każdy może – drogie dzieci -SMS-a dostać z sieci...Ale dostać go od kotka?Łatwiej wygrać w totolotka!

Trzeba jednak – moi drodzy -Trzymać nerwy swe na wodzy.Otrzymawszy komunikat;Dzwoniąc po hydraulika,

Nie myślałem, jaką pointąPodsumować prawdę świętą...Przydał kocur się. Nie przeczę,Lecz mieszkanie ubezpieczę.

Spotkanie z poezją w Twojej szkole, przedszkolu lub bibliotece

Zygmunt Marek Miszczak chętnie odwiedza dzieci, młodzież i seniorów — czyta wiersze, opowiada o bohaterach historii i rozmawia o tym, skąd biorą się słowa.