Wróbel – żwawy, jak iskierka,Na gałęzi siedząc świerkaPiosnkę śpiewa głosem wielkim:Nie ma! Nie ma, jak wróbelki!
Nie ma! Nie ma to, jak wiosna!Któż na śpiewie mym się pozna?… Przystanąłem. Słucham ptaszka.Taki koncert - to nie fraszka.
By wyśpiewać tak libretto,Trzeba zgoła być poetą!Co za słodycz w ptasim alcie!„Chwalcie wiosnę! Wiosnę chwalcie!”
Niesie radość i zachwyca;Brzmi, jak ptasia obietnica,Że zaśpiewa jeszcze głośniej -Jeszcze wdzięczniej i radośniej!