Widać to na każdym kroku:Przyszła zima, jak co roku,Obwieszczając od początkuCzas grudniowych nieporządków.
Apeluję zatem krótko,By się przyjrzeć tego skutkom.Weźmy pierwszy przykład z brzegu:Pod cieniutką warstwą śniegu
Zżółknąć muszą nieuchronnieDzikie róże i piwonie.… Kogo żal za serce chwyta,Niechaj zimy dziś zapyta,
Czemu lato ostatecznieTrwać nie może choćby wiecznie.Zanim styczeń zmieni wszystkoW jedno wielkie lodowisko,
Przemarznięte zaś do głębiSerce moje się przeziębi,Żądam, żądam, by w proteściePodlać kwiaty w całym mieście –
Niech raz jeszcze nam rozkwitnąBarw feerią aksamitną.Niechaj skończą się na wiosnęRządy mrozu bezlitosne!