W chwilach szczęścia i uniesień,Którym – według mego zdania -Nie zaszkodzi nawet jesień,Ważne stają się pytania.
Stawiam problem więc niełatwy(I ciekawy oprócz tego):- Według drogiej szkolnej dziatwy -Co to znaczy być kolegą?
Czy będziemy jeszcze braćmi -Z tych, co zawsze chodzą razem,Gdy nam oczy szarość zaćmiI na serca spadnie głazem?
… I co znaczą owe chwile,Kiedy dłoń się z dłonią splata,Gdy młodzieńczej naszej sileNie wtórują nędze świata?
Choć jesteśmy tacy mali,Przyjaźń – jeszcze niedorosłą -Ważyć trzeba jak na szali,By nas życie nie przerosło.
W życiu oraz wyobraźni,Na dziecięcą szytej miarę,Przetrwać muszą te przyjaźnie,
Które mocą są i darem…!