Pod lasem, w rodzinnej mej wiosce,Gdzie drogi zagubić nie można,Zwrócona obliczem ku PolsceKapliczka stanęła przydrożna.
Patrzyła, gdy obok niej dróżkąW przepiękny poranek kwietniowySzedł razem z Bartoszem KościuszkoNiewoli przełamać okowy.
Widziała, jak walczył na kosyZa Sprawę, za Polskę, za CiebiePowstaniec obdarty i bosyW Ojczyzny największej potrzebie.
Widziała – i serce jej płacze,I kirem pokrywa biel kości,Bo dzieci tych ojców tułaczeO tamtej nie pomną Wolności...
Przynosi jej chłodny poranekWspomnienie powstańców i bitwy,Gdy dzieci otacza ją wianek,Majowe zanosząc modlitwy.
Pod lasem, w rodzinnej mej wiosce,Gdzie drogi pomylić nie można,Zwrócona na zawsze ku PolsceKapliczka wciąż stoi przydrożna...
Z okazji Rocznicy Bitwy pod Racławicami, 4 kwietnia 1794 r.
