Gdy maluchy i maluszkiKładą głowy do poduszki,Ledwo do snu się ułożą,Maszerują ku przestworzom.
Nocą każde serce płynieKu spełnionych snów krainieI w krainę cudnych baśniSerce nocą wkracza właśnie.
Nic dziwnego więc, że nocąTak mrugają i migocąGwiazdki z nieba – serca dzieciA z nich każda miłość nieci,
By obetrzeć łzę spod powiek;By nie płakał żaden człowiek;Żeby wszystkie serca biłyDniem i nocą z całej siły.
Nocą w malcach i maluszkachZamieniają się serduszka- W myśl prastarej opowiastki -W migotliwe, srebrne gwiazdki.
Ciesząc z tego się zjawiskaKsiężyc wokół światłem tryska,Zaś nad ziemską dzieci doląCzuwa anioł z aureolą.
Ludzie sądzą do tej pory,Że dalekie gwiazdozbioryWłasnych mocy płoną blaskiem.A to wcale nie są gwiazdki...
Lubię czasem sam w wakacjeGwiazd oglądać emanacjeI, gdy tylko zmówię pacierz,Też przyglądam się poświacie,
Zanim srebrnych gwiazd kobierceUkołyszą moje serce...