Wiersze dla dzieci

O zaczarowanej królewnie i kropelce wody

Wędrowały krasnoludki:Duży, mały i malutki.Mały wiecznie spał w podróży;Brodę nosił krasnal duży,

Zaś najmłodszy bez ustankuKroplę wody nosił w dzbanku.Nikt nie wiedział tego wcale,Dokąd idą trzej krasnale,

Lecz mówiono po cichutku,Że pragnieniem krasnoludkówWyswobodzić jest zapewneŚpiącą pośród mórz królewnę.

Ją to kiedyś w morskiej faliZły pogrążył król krasnali.Pogodziłaby się chybaPół-panienka, a pół-ryba,Że jej zimna, szorstka falaByć królewną nie pozwala,

Gdyby w gęstej, morskiej pianieCzyjeś serce biło dla niej;Gdyby serce jej dziewiczeMogło spotkać królewicza...

Lecz tymczasem – w morza głębi -Żal syrenkę srogi gnębił:- Czy ją z czarów ktoś wyzwoli?- Któż podejmie się tej roli?

Wszak odwrócić dawne czaryMoże tylko krasnal stary,Który wątłych sił orężemSztorm okrutny przezwycięży;

Który pierwszy rzuci w morzeDar świadczący o pokorzeI uroni łezkę rzewnąNad syrenką – nad królewną.

Wtem odmienił swoje kształtyNasz wspaniały, dumny BałtykI – niepomny dawnej formy -Sztorm przypuścił ponad sztormy.

Choć powstrzymać nie mógł burzyDzielnym sercem krasnal duży,Wnet ukoił groźne faleŚpiący smacznie i zuchwale

Wśród potężnej wód nawałyŚpioch okropny – krasnal mały.

Cichną nagle burzy dźwięki;Cudny słychać śpiew syrenki.Wśród spokojnej morskiej toniŁezkę gorzką krasnal roni.

Tylko jeden z trzech krasnaliTwarz syrenki widząc w dali,Z sercem czystym i w pokorzeKroplę wody rzuca w morze...

Wędrowały krasnoludki:Duży, mały i malutki.Razem z nimi szła królewna -Pełna wdzięku, śliczna, zwiewna.

Szły przez pola, lasy, bory,By nauczyć nas pokory.Zaś w nagrodę za ich męstwoDzielnych skrzatów leśne księstwo

Najmniejszego w tej gromadceUczyniło swoim władcą...

Spotkanie z poezją w Twojej szkole, przedszkolu lub bibliotece

Zygmunt Marek Miszczak chętnie odwiedza dzieci, młodzież i seniorów — czyta wiersze, opowiada o bohaterach historii i rozmawia o tym, skąd biorą się słowa.