Czekał na to naród cały,Że dla kraju swego chwałyNa krakowskim rynku stanieW rogatywce i sukmanie
Ten, co czynu się nie zlęknie.Jakże wtedy było pięknie,Nosząc miano kosynieraWalczyć dla Niej i umierać!
... Ten kto potem, NaczelnikuNiepodległą wiarę wykułW każdym zgoła z polskich dzieciI, kto ducha w Nich rozniecił,
Poznać musi, co to znaczyDzielić mężnie los tułaczy...- Po cóż – może ktoś zapyta -Tracić ma Rzeczpospolita
Synów swoich wciąż od nowa?Na cóż była walka owa?- Dalej, bracia! Patrzmy oto:Dziś Przysięgi owej rotą
Ocaliło miasto KrakówHonor Polski i Polaków.
Z okazji Rocznicy wybuchu Insurekcji Kościuszkowskiej, 24 marca 1794 r.
