Rzekł Jacenty raz do Reksa:- Z ciebie to jest taka beksa!Choćbyś chodził razy szeregZe swym panem na spacerek,
Gdy zapomnę o tym czasem,Zaraz szczekasz na mnie basem.Odrzekł Reksio w ramach pointy:- Szczekam basem, mój Jacenty,
By dotarło do Twych uszu,Że nie jestem pieskiem z pluszu.