Hen, daleko, w kraju baśni -Tam, gdzie słońce świeci jaśniej;Deszcz – nie pada; wiatr – nie wieje,Zamieszkali czarodzieje.
Według sztuki swej prawidełWytwarzali soki z mydeł;Przywracali zieleń listkomI troszczyli się o wszystko.
Choć umieli – moi mili -Zaczarować w jednej chwili -Piotrka, aby nie był mały;Ferie, aby dłużej trwały,
To nie mogli (próżne żale!)Jednej rzeczy zrobić wcale:Sprawić, żeby (czary mary...)Nastał w bajce dzionek szary
(Stąd nie było nigdy końcaDniom spędzonym w blasku słońca).... W baśni jednak, jak to w baśni -Chwil zwyczajnych trzeba właśnie...
Czasem trzeba, by krasnalePodzielili ludzkie żale(Przez to więcej dla nas znaczą,Że i cieszą się, ... i płaczą).
Morał z bajki będzie krótki:Wiedzą o tym krasnoludki,Że w prawdziwej bajce zawszeTo jest tylko najciekawsze,
Co wyraża samo życie.... A Wy, dzieci, jak myślicie?