Wiersze dla dzieci

Bajka nieprawdziwa

Po złotej, słonecznej polanieObłoki sunęły, jak sanie -Niedbale, przeciągle, ospale.W obłokach mieszkali krasnale.

Cieszyli się latem i tęczą,Muchami, co nudzą i brzęczą.Zarazem – na co dzień i w ferie -Czynili okropne brewerie:

- Po złotych promykach się pięli;- Rozgrzani w słonecznej kąpieliRobili wśród chmur fikołajki;- Kpiąc sobie z poety i z bajki,

Jak wróble sfruwali na ziemię.Dziwili się temu, że drzemię.Na koniec Wam powiem nieszczerze(Bo w to, co widziałem, nie wierzę),

Że – chociaż na drzemkę za wcześnie -Ja przecież spotkałem je we śnie.Naprawdę.

Spotkanie z poezją w Twojej szkole, przedszkolu lub bibliotece

Zygmunt Marek Miszczak chętnie odwiedza dzieci, młodzież i seniorów — czyta wiersze, opowiada o bohaterach historii i rozmawia o tym, skąd biorą się słowa.